Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ze świata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ze świata. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 października 2011

Nowa moda w Polsce?

W trakcie porannej prasówki natrafiłam na Onecie na ten artykuł. Brzmi zachęcająco i napawa nadzieją. Faktycznie, jakoś tak posypało się tych blogów, programów, seriali, książek... zamiast kolejnego Kebaba, Pizzerii czy innego McShita, powstają Plackarnie Babuni, Swojskie Jadło i tego typu Jadłodajnie.
Polacy zaczynają coraz większą uwagę przywiązywać do tego co i jak jedzą. A jedzą coraz częściej w domach, schabowego z ziemniakami zamieniają na pierś z kurczaka z ryżem, makaron z parówkami i sosem na razowe spagetti z pomidorami i bazylią etc. Generalnie wszystko zmierza w dobrą stronę ;)

Jeżeli chodzi o mnie i moje kuchenne przygody, to właściwie od zawsze coś w kuchni tworzyłam. Z lepszym (zupa Super) lub gorszym (ciastka "kruche" tak twarde, że nawet pies ich nie zjadł...) skutkiem. Ciągle się uczę, teraz wreszcie mam swoją kuchnię, ale za to nie mam czasu :/ Poza tym nie umiem tak ładnie fotografować potraw jak to robią inne blogerki, dlatego też u mnie jest może mniej atrakcyjnie niż u dorotus76...

O właśnie, a propos... MojeWypieki były pierwszym blogiem kulinarnym z którego zaczęłam korzystać. Sporo z niego upiekłam zarówno ja jak i moja mama, znakomita większość wyszła tak jak powinna. Żałuję że Dorotka zrezygnowała z pisania bloga Wytrawnego - moim zdaniem miał potencjał.  
Jeżeli chodzi o książki to nie będę oryginalna, moimi ulubionymi są te pisane przez Nigellę, zarówno pod względem treści, jak i oprawy graficznej...bajka!

A Wy? Gotujecie? Korzystacie z blogów? Książek? Może same coś tworzycie?

wtorek, 24 maja 2011

"...Dzieci interesuje skąd bierze się jedzenie. Nie widziałem nic złego w tym, aby pokazać im skąd pochodzi mięso”

Muszę, po prostu muszę! Burza dziś od rana - dostałam do poczytania artykuł - KLIK! No i cała dyskusja - czy to dobre, czy poważne? Czy nauczyciel miał rację, czy nie? Czy powinien organizować taką wycieczkę? Czy faktycznie wyjście z dziećmi do rzeźni to to samo co wyjście do fabryki czekolady? Nawiedzony wegetariański belfer, czy może inteligentny nauczyciel z pomysłem na uświadomienie dzieci?